|
Adam Chętnik (1895-1967) - urodził się 20 grudnia 1895 r. w Nowogrodzie
nad Narwią, małym miasteczku na Ziemi Łomżyńskiej, w rodzinie
rolniczo-rzemieślniczej. Patriotyczna atmosfera domu rodzinnego miała
decydujący wpływ na ukształtowanie się osobowości młodego Adama, który
od najmłodszych lat życia uczestniczył w pracy zarobkowej swojego ojca.
Ojciec Adama Wincenty imał się wielu zajęć: głównie różnych rzemiosł
(przede wszystkim ciesielstwa), lecz był także lutnikiem i muzykantem,
rybakiem i pszczelarzem. Jego rodzina prowadziła też na własne potrzeby
niewielkie gospodarstwo. Za zarobione w fabryce stylowych mebli w
Londynie pieniądze założył cegielnię zatrudniającą kilka osób.
Propagował w lokalnej społeczności czytelnictwo prasy polskiej, idee
narodowościowo-wyzwoleńcze oraz ruch spółdzielczy, jego dom służył za
miejsce spotkań i dyskusji.
W działalność społeczną włączył się też Adam,
prowadząc tajne nauczanie w pobliskich wioskach. W 1903 roku za namową i
przy pomocy ojca założył pierwszą w Nowogrodzie bibliotekę publiczną.
Zaangażował się w opór wobec rusyfikacji, polegający na bojkocie szkół z
rosyjskim językiem wykładowym. We wspomnieniach napisał też o dywersji:
pomieszczenia rosyjskiej szkoły w Nowogrodzie skażono trudno usuwalną
cuchnącą substancją, przez co szkołę zamknięto. Kilku uczestników podał
z imienia: Adam to był prawdopodobnie Chętnik[1]. Patriotyczno-oświatowa
działalność Chętników spowodowała represje władz rosyjskich:
kilkakrotnie przetrzymywano ich w areszcie w Łomży.
Do obowiązków Adama należała opieka nad
młodszym rodzeństwem i pomoc ojcu w jego pracy, dzięki której poznał w
praktyce wiele rzemiosł. Założył z rówieśnikami zespół
muzyczno-teatralnych, który grał na instrumentach wykonanych przez niego
wraz z ojcem. Zespół dawał przedstawienia z okazji świąt religijnych.
Adam Chętnik bywał też grajkiem weselnym. Swoje spostrzeżenia,
obserwacje i zasłyszane opowiadania zapisywał w prowadzonym od młodych
lat dzienniku, wielokrotnie nawiązywał do tych doświadczeń w
późniejszych publikacjach.
Początkowa szkoła w Nowogrodzie zapewniła
Chętnikowi bardzo wąską edukację. Dzięki samokształceniu i prowadzeniu
nauczania domowego poznawał też geografię oraz historię i literaturę
polską. Do najbliższego gimnazjum w Łomży Adam Chętnik chodził trzy razy
w tygodniu pieszo, rzadko korzystając ze stancji. Na utrzymanie zarabiał
w łomżyńskiej mleczarni oraz pomagając ojcu na budowach. Program
czteroletniego gimnazjum przerobił w półtora roku.
W 1908 wyjechał do Warszawy, gdzie w 1909 ukończył kurs pedagogiczny
uprawniający do pracy w szkolnictwie prywatnym. W 1911 wyjechał do
Petersburgu, gdzie przez kilka miesięcy uzupełniał dodatkowe przedmioty
i doskonalił język rosyjski. Egzamin nauczycielski dający uprawnienia do
pracy w szkolnictwie publicznym zdał celująco. W Warszawie kontynuował
naukę na Wyższe Kursy Naukowe prowadzone przez Towarzystwo Kursów
Naukowych, które miało charakter polskiej szkoły wyższej. We
wspomnieniach napisał: Nie miałem zamiaru trawić moich dni jako belfer.
W skrytości pragnąłem zostać etnografem.
Podczas nauki nawiązał kontakty z
publicystami i działaczami znanymi mu wcześniej jedynie z kolportowanych
przez niego polskich pism. Główny opiekun Kursów Aleksander Zawadzki
widział w Chętniku działacza politycznego: przez pewien czas
współpracował przy wydawaniu tajnej Polski i kolportażu bibuły na
prowincję. Najbardziej znacząca była jednak dla niego znajomość z
redaktorem naczelnym Zorzy Mieczysławem Brzezińskim, który wykładał
przyrodę martwą na kursie pedagogicznym. Pod jego wpływem młody Chętnik
wycofał się z polityki, a zaangażował się w ruch ludowy i działalność
dziennikarsko-publicystyczną. Otrzymał też od niego wsparcie w postaci
znalezienia mieszkania w bursie i zatrudnienia w administracji pisma, co
umożliwiło samodzielne utrzymanie przy braku wsparcia od rodziny. Po
śmierci Brzezińskiego w 1911 wdowa po nim - Rozalia Brzezińska, pisarka
ludowa - wynajęła pokój Chętnikowi oraz udostępniła pracownie i
bibliotekę swojego męża. Adam Chętnik nazywał Brzezińskiego swoim
ukochanym mentorem, a po jego śmierci symbolicznie odwdzięczył się za
opiekę pisząc o jego działalności w czasopismach: w Drużynie (1913) i
Oświacie Polskiej (1930), a w 1930 wydał obszerną publikację Mieczysław
Brzeziński. Jego życie i praca.
Na Kursach Adam Chętnik poznał
swoją pierwszą żonę Zofię Klukowską, którą poślubił w Warszawie w 1914.
Od 1912 roku wydawał pismo
Drużyna przeznaczone dla młodzieży wiejskiej. Czasopismu towarzyszyły
osobne broszury naukowe oraz podręczniki przeznaczone dla działaczy
ludowych i junackich pod wspólną nazwą "Biblioteka Drużyny". Czasopismo
ukazywało się z przerwami przez 12 lat. Adam Chętnik należał do władz
ruchu junackiego jako członek Rady Przybocznej.
Obok działalności dziennikarskiej i
organizacyjnej Chętnik działał również na polu
turystyczno-krajoznawczym. Na kursach pedagogicznych poznał Kazimierza
Kulwiecia, redaktora "Ziemi", współzałożyciela i prezesa Polskiego
Towarzystwa Krajoznawczego. W "Ziemi" publikował w 1911
etnograficzno-krajoznawcze sprawozdania. Jego działalność w PTK
obejmowała organizowanie młodzieżowych kół krajoznawczych, muzealnictwo
regionalne i publicystykę krajoznawczą. Założył w Nowogrodzie w 1917
koło krajoznawcze, którego prezesem pozostał aż do 1934, organizował
wycieczki dla młodzieży kurpiowskiej. Jego nieodłącznym wyposażeniem już
wówczas był notatnik: zapiski i rysunki z wycieczek wykorzystywał w
swoich późniejszych publikacjach. Był zapalonym zbieraczem: swoje zbiory
zgromadzone z myślą o utworzeniu muzeum kurpiowskiego przekazał
utworzonym przez Towarzystwo muzeom regionalnym w Ostrołęce i Łomży. Oba
muzea zostały całkowicie zniszczone w czasie I wojny światowej. Adam
Chętnik publikował wiele artykułów oraz osobnych tekstów zawierających
opisy różnych regionów i ich zabytków, miejscowości, osobliwości
przyrodniczych. Ukazywały się na łamach "Ziemi", "Drużyny" a później w
"Gościu Puszczańskim" i Bibliotece Nadnarwiańskiej.
Pierwsza książka Chętnika Puszcza kurpiowska ukazała się w 1913. Jego
druga książka Chata kurpiowska (1915) nawiązywała do rozprawy Jana
Karłowicza pt. "Chata polska. Studium lingwistyczno-archeologiczne",
zawierającej apel o gromadzenie szczegółowych opisów budownictwa
ludowego różnych regionów. Była to druga obszerna monografia o
budownictwie ludowym, po "Budownicwtie ludowym na Podhalu' Władysława
Matlakowskiego. Jako praca poprawna metodycnie, oparta o doskonałą
znajomość terenu i tematu (Adam Chętnik zadedykował ją ojcu,
"kurpiowskiemu cieśli zawołanemu") została doceniona przez środowisko
naukowe. Adam Chętnik otrzymał za nią nagrodę im. Mianowskiego od
Instytutu Popierania Nauki. Całość nagrody i honorarium przeznaczył na
zakup ziemi nad Narwią, gdzie w przyszłości Chętnikowie zamierzali się
osiedlić.
"Chata kurpiowska" i późniejsze opracowania ukazywały się z samodzielnie
wykonanymi przez autora rysunkami i fotografiami. Swoje umiejętności
ilustratorskie doskonalił w szkole rysunku im. Wojciecha Gersona oraz na
kursach organizowanych przez Towarzystwo Miłośników Fotografii
W latach 1919-1922 ukazywało się redagowane
przez Chętnika pismo "Gość Puszczański". Jesienią 1919 Adam Chętnik
został prezesem nowo powstałego Związku Puszczańskiego, a pismo stało
się organem Związku. Związek zajmował się sprawami Kurpiów i ich
sąsiadów - Mazurów pruskich, z uwzględnieniem interesów ogólnopolskich.
W deklaracjach programowych Związku podkreślał, iż ma on charakter
społeczno-gospodarczy i kulturalny oraz apolityczny.
Po ogłoszeniu w 1919 plebiscytu na Warmii i
Mazurach Adam Chętnik zgłosił się do Głównego Komitetu Mazurskiego w
Warszawie, gdzie uzyskał zgodę na utworzenie lokalnego komitetu w
Nowogrodzie z prawem do wydawania własnego pisma i materiałów
propagandowych. W agitacji na rzecz przyłączenia Mazur do Polski
powoływał się na wspólnotę językowo-obyczajową Warmiaków i Mazurów
pruskich z Kurpiami, czyli podobieństwo gwar i zwyczajów. Do agitacji
plebiscytowej oraz propagowania idei pracy organicznej w duchu
patriotyzmu powołał pismo kurpiowsko-mazurskie "Gość Pograniczny" (od
1920 do 1923, z przerwami), którego redakcja mieściła się razem z
"Gościem Puszczańskim" w jego domu. Udało mu się zorganizować kolportaż
nie tylko na terenach przygranicznych, ale również na dalsze tereny aż
do Suwalszczyzny. Powoływał oddziały i koła Związku Puszczańskiego
ukierunkowując je do działań plebiscytowych, starał się też do nich
wciągnąć organizacje młodzieżowe i harcerstwo, członków Polskiego
Towarzystwa Krajoznawczego, nauczycieli, Ochotniczą Staż Pożarną itp.
Niekorzystny dla Polski wynik
plebiscytu w 1920 nie zraził go do działań na rzecz "braci Mazurów" w
celu przeciwdziałania germanizacji i podtrzymywania świadomości
narodowej. Rozpoczął wydawanie serii "Biblioteczka Pogranicza Prus
Wschodnich". Jako pierwsza ukazała się broszura poświęcona Stachowi
Konwie. Dzięki jego staraniom postawiono jego pomnik w lesie pod
Jednaczewem. Na uroczystości odsłonięcia pomnika 25 czerwca 2005 zjawiło
się kilku Mazurów z pogranicza, przez co po części oficjalnej urządzono
wiec w sprawie mazurskiej.
W okresie międzywojennym, kiedy granica
polsko-pruska stała się trudniejsza do przekraczania, działalność
mazurska Chętnika sprowadziła się do publikacji artykułów i opracowań
historyczo-etnograficznych, z których najbardziej znacząca była książka
Mazurskim Szlakiem. Opisy, obrazki, opowieści, gadki z Pogranicza Prus
Wschodnich z ilustracjami i mapkami (1939).
Działalność i publikacje związane z Mazurami były główną przyczyną
wpisania Chętnika na "czarną listę" władz okupacyjnych podczas II wojny
światowej.
W pierwszych latach w niepodległej Polsce był posłem na Sejm z ziemi
łomżyńskiej (1922-1927). W 1923 zotał odznaczony Krzyżem Kawalerskim
Orderu Polonia Restituta i Złotym Krzyżem Zasługi. W 1926 wycofał się z
działalności politycznej, poświęcając się pracy naukowej.
Odbywał liczne podróże zagraniczne w celach
naukowych do Rumunii, Czechosłowacji, Bułgarii, Turcji, Finlandii i
Szwecji.
W roku 1927 własnym staraniem wraz z żoną Zofią otworzyli Muzeum
Kurpiowskie w Nowogrodzie. Przy budowie i utrzymaniu muzeum działali też
wolontariusze z Nowogrodu i okolicznych miejscowości. Było to drugie
muzeum na wolnym powietrzu w Polsce. Przy muzeum w 1933 została
utworzona przez Towarzystwo Naukowe Płockie Stacja Naukowa Dorzecza
Środkowej Narwii. Adam Chętnik był jej kierownikiem aż do wybuchu wojny
w 1939.
Podczas drugiej wojny światowej muzeum zostało zniszczone, a Adam
Chętnik musiał opuścić Nowogród i ukrywać się przed okupantem w
Warszawie pod przybranym nazwiskiem Antoniego Chojnowskiego. [2]
Doktoryzował się na tajnym uniwersytecie z tematu Pożywienie Kurpiów,
jadło i napoje zwykłe, obrzędowe i głodowe. Swoje spostrzeżenia
dotyczące życia codziennego, obyczajów, folkloru, okupacyjnego humoru,
charakterystycznych zachowań i postaw, a także doświadczeń terroru i
postawy wobec losu Żydów opisał w maszynopisie pt. "Pod
niemiecko-hitlerowskim obuchem".
Po wojnie rozpoczął pracę nad
odbudową muzeum. Wznowił działalność Stacji Naukowo-Badawczej Narwi
Środkowej, która zyskała wsparcie od Akademii Umiejętności. Przeniósł
siedzibę stacji z Nowogrodu do Łomży. Organizował Muzeum Regionalne w
Łomży, otwarte w 1948. Przeszedł na emeryturę w 1958 i przeniósł się na
stałe do Nowogrodu, gdzie wznowił starania nad odbudową skansenu. W 1963
otwarto dział bartniczy, później także rolniczy. Muzea wciąż korzystały
z jego usług jako rzeczoznawcy do spraw Kurpiowszczyzny. W 1966
odznaczono go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za zasługi dla
muzealnictwa regionalnego.
Adam Chętnik został pochowany na cmentarzu w Nowogrodzie, na jego grobie
postawiono głaz i duży pień bartny.
|
-
UWAGA pisownia oryginalna - cytaty
Jako rodak
rad bym widzieć dawną puszczę piękną i szczęśliwą. Chciałbym widzieć
Kurpiów jako światłych mądrych i dzielnych obywateli Puszczy i Polski.
Czyniąc
zastanawiam się, czy to będzie dobre dla Polski.
Pozbawienie
ludu jego cech i właściwości regionalnych wytwarza próżnię, w którą
wciskałaby się obcość.
Musimy być
czujni i wrażliwi na wszystko, co nas łączy z polskością z ducha
kultury.
Kto będzie
kochał serdeczny swój zakątek, ten Ojczyznę całą również będzie miłował.
Wszyscy
pragniemy napewno Ojczyźnie swej służyć, pracować dla jej dobra, ale
żeby tego dokonać, trzeba tę ziemię miłować, trzeba znać ją tak, jak
gospodarz zna swoje gospodarstwo, a wszak kraj cały jest też jakby
jednem olbrzymiem gospodarstwem całego narodu...
o
Puszcza
Kurpiowska, 1913 (pisownia oryginalna)
(...) wielu
ciemnych ludzi gniewa się za to, gdy ich kto nazwie "Puszczakiem" lub
tymbardziej "Kurpiem". Prawda, że ta druga nazwa jest późniejsza i
niebardzo właściwa, że się jednak przyjęła i utarła w mowie, to trzeba
się z nią zgodzić i nie obrażać za to. Z historyi naszej przeszłości
wiemy już, że Kurp to nie zbrodniarz ani tchórz jaki, ale człowiek
pracowity i Polak dobry, którzy życia swego brzydkim czynem nie splamił,
tchórzem nie był, a Ojczyznę swą kochał i krew za nią przelewał w
potrzebie.
o
Puszcza
Kurpiowska, 1913 (pisownia oryginalna)
|